Szyfr kobiecych dolegliwości – jak go zresetować?

Szyfr kobiecych dolegliwości – jak go zresetować?

 

Wbite w kulturowe wzorce kobiety, odcięte od swego ciała i instynktu, uzbrojone w perfekcjonizm, wielozadaniowe, nastawione na cel. Pogrążone w myślowych koleinach w których ból jest zjawiskiem normalnym a chwiejność, niezdecydowanie i dolegliwości nieodłącznym „atrybutem”.

A gdyby ktoś Ci powiedział, że kobiecość to siła, mądrość, witalność, czujność. To naturalnie zdrowe cykle życiowe. To twórczość, uważność i świadomość. Czy jesteś gotowa to przyjąć?

Kondycja kobiecości – w rozmowie z Anną G. założycielką i prezesem EndoPositive International™

  1. Aniu, ostatnio bardzo często, podczas rozmów ze znajomymi dowiaduję się, że wiele z nich boryka się z dolegliwościami kobiecymi – od wahań nastrojów po poważne choroby typu endometrioza, PCOS czy Hashimoto. Co jest powodem tego, że coraz więcej kobiet zmaga się z takimi dolegliwościami?

Powodów jest wiele, są bardzo złożone i każdy przypadek jest bioindywidualny, co sprawia ze jest to problem kompleksowy: osobisty, fizjologiczny, społeczny, ekonomiczny i bardzo polityczny.  Żyjemy w  zwariowanym świecie, gdzie wszystko ewoluuje w szalonym tempie i nie koniecznie w dobrym kierunku. Zaczynając od jakości chleba, rolnictwa, relacji kończąc na wodzie i powietrzu. Nic co nas otacza, nie sprzyja naszemu zdrowiu ani na poziomie fizycznym ani emocjonalnym.

Zmuszeni jesteśmy do tworzenia mikro społeczności wokół siebie aby móc funkcjonować w relatywnie zdrowym otoczeniu, w szerokim tego znaczeniu. Czyli musimy się odizolować aby funkcjonować symbiotycznie –  to jest skomplikowane, nienaturalne i nie służy zdrowiu.

Choć jest naukowo udowodnione, ze nie ma czegoś takiego jak “wielozadaniowość”, kobiety wciąż się z tego znakomicie wywiązują! Są matkami, ojcami, żonami, opiekunkami, kobietami sukcesu. Kobieta wie, jak jednocześnie rozmawiać przez telefon, gotować obiad, zabawiać dziecko i odpowiadać na pytania męża – gdzie są jego kluczyki od samochodu. Podczas gdy mężczyzna, wykonując swoją pracę jest w nią tak zaangażowany, że nie zauważy gdy dziecko wkłada kota do lodówki.

Podsumowując: kobieta jedzie przez swoje życie na szóstym biegu, którego nie ma, ale może go sobie wykreować. Co najciekawsze choć ledwo żywa i już na nic nie ma siły to jest z siebie dumna. Taki James Bond w spódnicy, nierealny, wykreowany bohater.  Kobieta to zjawa, piękna, zdolna, zaradna, niespotykana aż w końcu znika jak Fatamorgana.

Choć kobieta dalej wywiązuje się ze wszystkich zadań, to organizm jej w końcu odmawia posłuszeństwa. Zmusza do refleksji, do zatrzymania, do spojrzenie na swoje własne potrzeby, bardzo często już dość poważne problemy.

Życie w ciągłym pospiechu, stresie tak wpłynie na prace hormonów, że kobieta staje się bezsilna, bez energii i zapału do życia.

  1. Kobieta zmienną jest. Wahania nastrojów, irracjonalne zachowanie, płaczliwość, drażliwość, zmęczenie…. Fanaberia czy poważny problem? Dlaczego temat dolegliwości kobiecych, wciąż traktowany jest z przymrużeniem oka?

Od zarania dziejów ból jest integralną częścią życia kobiety. Poród, comiesięczne bóle, ból po stracie męża bądź syna, który idzie – bądź zginął na wojnie. Stało się to rzeczą tak oczywistą i tak naturalną, że zanikła potrzeba rozmowy na ten temat. A ponieważ kobiety z zaciśniętymi zębami udowadniają, że mogą i potrafią, to po co rozwiązywać problem, którego de fakto nie ma?

Następnie stereotypy i fakt, że tematy kobiece to tematy wstydliwe bądź tematy tabu, widać to świetnie na przestrzeni wielokulturowej.  Opinia, że kobieta jest wykorzystywana do przyrostu naturalnego, dbania o ognisko domowe i wychowanie dzieci. Choć są to zadania bardzo odpowiedzialne, wymagają dużo wiedzy, mądrości i namysłu to ich wartość jest dyskredytowana. Skoro wszystko powyżej jest uważane za normę, któż będzie się trudził  rozwiązaniem zagadki płaczliwości kobiety.

Poza tym bardzo ważna jest natura kobiety, która kocha rozmawiać o problemach, niekoniecznie je rozwiązywać, w przeciwieństwie do mężczyzn, którzy o nich nie mówią a wolą je po prostu rozwiązać.

Wierzę w to, że gdyby rozwinąć komunikacje pomiędzy mężczyznami i kobietami, opartą na wiedzy o ich różnych konstytucjach emocjonalnych, doszlibyśmy do porozumienia i udałoby się nam rozwinąć wiele trapiących problemów.  Istota komunikacji jest niezmiernie ważna: kobiety chciałyby aby mężczyzna się domyślał jaki jest jej problem, a mężczyzna czeka na zlecenie. Jak widać dwa bardzo rozbieżne światopoglądy, które warto byłoby ze sobą połączyć tak, aby polepszyć standard życia obu.

  1. Louise Hay powiedziała Dopracuj swoją dietę z myśli i żywności. W procesie leczenia często umysł, ciało i psychika traktowane są oddzielnie. Dlaczego tak ważne jest integralne spojrzenie na nasze organizmy?

Nie ma nas oddzielnie, po prostu nie ma, to tak najprościej. Jesteśmy stworzeniem symbiotycznym i absolutnie wszystko z nami współistnieje. Nasze istnienie zależy od małej pszczoły! Jeśli jest – to będziemy i my, jeśli zniknie jesteśmy w zagrożeniu. Wycinanie lasów zaburza symbiozę biologiczną, woda- jesteśmy nią w 80%! Dlaczego więc ktoś mógłby nawet pomyśleć o traktowaniu nas osobno. Czy możesz wyjąć serce i położyć do lodówki na tydzień żeby sobie odpoczęło? To nie wyobrażalne. Czy możesz wstrzymać oddech na czas odwiedzin w Nowym Yorku? Mówimy tu już o rzeczach bardzo złożonych ale nawet samochód…czy możesz jechać na trzech kołach gdy złapiesz “kapcia”? Nie, każda część czy ciała czy życia jest symbiotycznie połączona w całość tak, że jeśli czegoś jest zbyt mało albo zbyt dużo, burzy to harmonie ogółu.

W medycynie podejście integralne to jedyne mądre i skuteczne rozwiązanie. Według Joshua Rosenthal, twórcy Institute of Integrative Nutrition, dieta jest drugorzędnym czynnikiem zdrowia.

Pierwszym jest nasz umysł i styl życia.

Pracujemy z klientami, którzy świetnie się odżywiają są aktywni fizycznie jednak nadal odczuwają ból i borykają się z wieloma innymi symptomami. Później dowiadujemy się, że ktoś stracił kogoś bliskiego, jest w trakcie rozwodu bądź jest DDA (Dorosłe Dzieci Alkoholików). Wszystkie te czynniki maja pierwszorzędny wpływ na stan naszego zdrowia fizycznego.

Ponieważ nikt nie odczuwa emocji tylko w głowie albo w sercu. Wszystko jest reakcją chemiczną w ciele i w mózgu.

Te reakcje chemiczne zachodzą na poziomie organicznym: żołądku, sercu, mięśniach, na całym poziomie komórkowym. Na przykład fobia wyzwala więcej niż 14 tysięcy znanych fizycznych i chemicznych reakcji oraz aktywuje prace więcej niż trzydziestu hormonów i neurotransmiterów. Nie można więc podchodzić do problemu osobno a jeśli się tak robi to najprawdopodobniej się coś pominie i nie dotrzemy do źródła dolegliwości.

  1. Kiedy zrozumiałam, że to ja jestem odpowiedzialna za swoje zdrowie, najtrudniejsza okazała się podstawowa kwestia, czyli od czego zacząć? Jakie są pierwsze kroki, które powinnam postawić? Czy jest to dieta? Jeśli tak, to jaka? Czy jest to praca nad sobą? A może detoks i uzupełnienie niedoborów? Myślę, że są to pytania, które nasuwają się od razu wielu z nas. W jakim kierunku według Ciebie kobieta powinna postawić ten pierwszy krok?

Zaczynamy od tego od czego najłatwiej zacząć, od czegoś najbardziej przyjemnego. Wracamy tu do bioindywidualnosci. Najważniejszy jest pierwszy krok, może być mały ale do przodu. Reakcją naturalną będzie krok następny i tak od raczkowania przez pokarm miękki do zbudowania silnego kręgosłupa i odbierania pokarmu stałego. Zrozumienie to bardzo dużo, ale nie wszystko.

Żyjemy w dobie informacji która jest dostępna wszystkim. Kiedy rozmawiamy z ludźmi okazuje się, że wszyscy wszystko wiedzą, tylko co dalej? Ja zawsze mówię: Nie ważne ile wiesz, tylko co robisz z tym co wiesz. Ogólnie wiadomo, że palenie powoduje raka, ale jak widać sprzedaż tytoniu zalicza się do tych lukratywnych. I podobnie jest tutaj. Wiemy coś tam o glutenie i mówi się, że najlepiej go wyeliminować, pytanie – co Ty na to? Bo zdrowie jest w Twoich rękach.

Z doświadczenia mogę powiedzieć, że najprzyjemniejsze i najłatwiejsze są zmiany w diecie. Dieta wysoko antyzapalna, eliminacyjna bądź rotacyjna w zależności od potrzeby. Gdy już po kilku tygodniach odczuwamy pozytywne zmiany, można przystąpić do pracy nad JA. Budowanie autonomicznej osobowości, umiejętności niezależnego myślenia, wyzbycie się schematów rządzących naszym życiem, bardzo często nauczenie się wybaczania samemu sobie i innym bądź pozbycie się poczucia winy. Bardzo ważna jest systematyczność, może być mało ale regularnie.

Rozwój człowieka i praca nad sobą to proces nieustanny, ciągły, on się nigdy nie kończy.

  1. Terapie hormonalne trwające latami, stres życia codziennego, uboga dieta w składniki odżywcze – w jakiej kondycji są nasze kobiece organizmy?

Kobiety są wyczerpane, wyjałowione, wątłe, delikatne, poturbowane przez wieloletnie leczenie, poszukiwanie odpowiedzi. Kobieta szamocze się jak ryba. Gdyby oddano jej witalność byłaby to złota rybka, która spełnia marzenia. Ale jest to niemożliwe bo ma wyczerpane nadnercza, chore jelita, wyłączone hormony. Kobieta, która może być ogniem ogrzewającym pomieszczenie i dom rodzinny, stała się ogniem który ją spala. Kobieta uzależniona od leków, antybiotyków, hormonów. Efekt domino idzie o wiele dalej, powodując więcej komplikacji na poziomie fizycznym i emocjonalnym.

  1. Według Dr Christiane Northrup Czynniki emocjonalne, obok diety, trybu życia i dziedziczności, są najczęstszymi przyczynami problemów ginekologicznych. Czy możesz pomóc nam zrozumieć to zdanie ?

Według Christiane wszystko zaczyna się od matki, od momentu poczęcia, od macicy, od ciąży. Sposób w jaki byliśmy karmieni literalnie determinuje stan naszego jelita i całego układu metabolicznego. Dlatego relacja pomiędzy pokarmem i emocjami jest bardzo intymna. Kiedy matka karmi dziecko po lewej stronie tzn. po stronie serca, pole elektromagnetyczne  jest 5000 razy silniejsze niż to po stronie mózgu. Strona intelektualna mózgu (lewa), ta która się uczy i edukuje, jest niczym, absolutnie niczym w porównaniu do elektromagnetycznej strony serca.

Umiejętność budowania relacji, odporności, zdolności metaboliczne wszystko zaczyna się w okresie niemowlęcym. Nasze dzieciństwo jest zakodowane w naszych komórkach, konkretnie w powięziach. Jeśli była jakaś trauma w przeszłości  to organizm będzie nas męczył dotąd, aż odnajdziemy i wypowiemy prawdę. Według dr med. Mario Martineza, nieuleczone rany z dzieciństwa takie jak: porzucenie, zdrada, czy wstyd powodują powstawanie stanów zapalnych, rozwój chorób i uzależnień. A jak wiadomo stany zapalne na poziomie komórkowym powodują takie choroby jak rak, choroby układu krwionośnego bądź cukrzyce.

Dr Christiane Northrup w pracy ze swoimi pacjentkami cierpiącymi na ciężki PMS dowiodła, że większość kobiet z tymi dolegliwościami była DDA.

Podczas kuracji dietą i suplementami, pacjentki doświadczały ulgi, jednak wracały po dwóch miesiącach z tymi samami symptomami. Wtedy to, zazwyczaj dochodzono do sedna sprawy, gdzie faktycznym problemem były relacje z uzależnionymi rodzicami. Tego samego doświadczamy dziś w pracy z klientami. Najlepsza dieta i suplementacja nie gwarantuje uruchomienia procesu samouzdrowienia w organizmie. Twój stan emocjonalny okazuje się tak ważny, jak wszystkie inne komponenty kuracji. Jeśli kuracja będzie nieodpowiednio zaadresowana, powrót do zdrowia jest nieosiągalny.

  1. Jak pojmujesz samoświadomość w kontekście procesu powrotu do zdrowia ?

Samoświadomość to dużo więcej niż wiedza. To bardziej zrozumienie siebie i tego co nas otacza. W szerokim tego słowa znaczeniu. To zrozumienie uczuć i odczuć w różnych aspektach i kontekstach naszego życia.

To także umiejętność interpretowania i panowania nad emocjami, które wywołują takie zachowania fizyczne, które mogą się przyczynić do zdrowia bądź choroby.

Na przykład pocenie się, płytki oddech, przyspieszony oddech, szybsze bicie serca itp. Świadomość na poziomie behawioralnym i środowiskowym, czyli taka, gdzie świadomie odbieramy bodźce z zewnątrz bądź wewnątrz, będąc w stanie je ocenić obiektywnie.

Rozwijanie samoświadomości jest procesem ciągłym i stale ewoluującym. Prowadzi do głębokiego zrozumienia siebie od wewnątrz oraz wszystkiego co symbiotycznie nas otacza: ludzi, środowisko, przedmioty, zachowania, pożywienie, absolutnie wszystko.

  1. Cykl miesięczny – czy to atrybut bycia kobietą? Czym dla Ciebie jest kobiecość?

Kobieta jest jak piękny krajobraz, który zmienia się w zależności od pory roku. Kobieta to symfonia, Kobieta to świątynia, oaza, schronisko. Kobieta to życie, to ogień to woda. Kobieta to filar całego świata. Kobieta to komórka micro i makro społeczeństwa. Bez względu na to czy silna czy wątła, w niej jest niesamowita energia. Kobieta to tajemnica, którą wszyscy chcą poznać.

Ciało kobiety na przestrzeni wieków zawsze było i będzie podziwiane. Wszystkie mechanizmy zachodzące w ciele kobiety to mechanizmy rządzące wszechświatem. Czy jest to cykl miesięczny, czy jest to przekwit, czy jej rozwój- to wszystko determinuje cykle istnienia: rodzenia i przemijania. Kobieta jest jak Kwiat, który rośnie, rozwija się, więdnie. Nie ma nic w niej co jest mniej lub bardziej pożądane, wszystko jest potrzebne. Kobieta to niedościgniony cud stworzenia i w niej powstaje cud, który ona w sobie nosi. To jest kobiecość, te wszystkie procesy, tak złożone i tak pożądane.

Zachwiana harmonia w życiu i zdrowiu kobiety to zachwiana harmonia wszechświata.

Moim pragnieniem jest to, aby każda kobieta na świecie zaakceptowała i pokochała tą definicję kobiecości.

  1. Jaki jest obraz współczesnej kobiety? Co powoduje, że rozkwita i cieszy się pełnią życia, a co ją blokuje?

Kobieta współczesna to kobieta rozdwojona, bo bardzo bliska swojej pierwotnej formie, jednak daleka od niej. Kobieta dziś musi być mężczyzną albo często jest nim z wyboru. To kobieta wielozadaniowa, prawie robot. Kobieta zaprogramowana, funkcjonuje zgodnie z planem i rozkładem jazdy, zdalnie sterowana. Pracuje, gotuje, sprząta, wychowuje dzieci, dba o siebie. To są rzeczy, które musi według nowoczesnych standardów spełnić. Pozostaje jej niewiele czasu na to co pragnie zrobić dla siebie. Często już nie ma na to siły.

Jak na ironie jest to rezultat wyemancypowania, walki o równe prawa. Czy nie zaszłyśmy z tym za daleko? Współczesny mężczyzna jest zdezorientowany, stał się bardziej kobiecy, wykastrowany. Czy to siła kobiet go zniewala?

Jak mówi Sir Ken Robinson “nawet w Dolinie Śmierci przy odrobinie deszczu urośnie róża”, podobną siłę posiada kobieta.

Stworzenie odpowiednich warunków sprzyja rozwojowi wszystkiemu. Warunki zależą od wyboru, od tego co chce przypadek indywidualny. Powinno się to zgadzać z pragnieniami, marzeniem i wyobrażeniem o sobie. Nie ma na to recepty. Każdy w głębi serca wie, czego pragnie. Jeśli podążysz za tym, rozwiniesz się, jeśli nie – stoi przed Tobą mur, który jeszcze musisz zburzyć. Za nim jest piękny krajobraz drogi do życia w zdrowiu i szczęściu.

Chcesz przeczytać wywiady z innymi ekspertami – zapraszam tutaj!

 



Anna G.

Ania G jest założycielką i prezesem EndoPositive International™, międzynarodowej organizacji zajmującej się w szczególności edukacją zdrowotną, w której kładzie nacisk na połączenie ciała i umysłu. Jest autorką książki „Samotna w tłumie. Endometrioza, jak z nią żyć”, przetłumaczoną i wydaną w kilku językach: polskim, angielskim, rosyjskim, francuskim i hiszpańskim.

W swojej 5-letniej praktyce w USA współpracowała z pacjentami z USA, Australii, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Nigerii, Kenii, Polski, Rosji i Ameryki Latynoskiej. Pomaga kobietom odkryć właściwą dla siebie drogę do zdrowia fizycznego i umysłowego. Uczy zaufania do siebie, autonomii osobistej i zdrowego życia. Jej dewizą życiową jest: “Jeżeli jesteś chory, to jedyne czego chcesz, to zdrowie. Ale jeżeli jesteś zdrowy, to chcesz wszystkiego.”

Ania G  jest magistrem Pedagogiki Kulturoznawczej i Psychologii, Serial Entrepreneur, Experienced CEO, Ekspert z Zakresu Holistycznego Dbania o Siebie, współtwórcą firmy wydawniczej Beyond Publishing. Obecnie studiuje w prestiżowym Institute Of Integrative Nutrition w Nowym Jorku, gdzie wykładają takie światowe osobistości, jak: Dr Oz, Deepak Chopra i Dr Mercola.

 


3 komentarze do “Szyfr kobiecych dolegliwości – jak go zresetować?”

  1. Agata - www.academyfeminity.com

    29.04.2016

    Hej Monika, ciekawa strona i bardzo potrzebna! Też jestem kobietą która odziedziczyła ten kulturowy przymys wielozadaniowości, pogoni za udowadnianiem swojej wartości i perfekcjonizmu. Dopiero teraz (czyli w wieku 40 lat) zatrzymuję się i odkrywam , czym jest kobiecość… Widzę że to samo robią moje koleżanki, klientki, zmęczone tym pościgiem. Teraz czytam „Kod Kobiety” Alissy Witti, znasz może? O tym, jak kobieta sama odkryła swoje cykle hormonalne, wyleczyła się z cyst , trądziku , nadwagi i braku energii sama odpowiednią dietą i stylem życia, i teraz leczy kobiety z wielu podobnych schorzeń. Bardzo dobra robota, trzymaj tak dalej!

    • women

      29.04.2016

      Czesc! Dzięki za komentarz :)! Książkę Alissy już połknęłam :)! Wśród kobiet pokutuje wychowanie jako grzeczna dziewczynka, która to „powinna” być czysta, ułożona, siedziec cicho z rączkami na kolanach… Odrabiamy pozniej te lekcje w naszym dojrzałym zyciu. Szalenie istotna jest umiejętność zatrzymania się i wypowiedzenia głośno tego co się myśli, czuje i pragnie. Jest to uwalniające doświadczenie – dosłownie – puszczają blokady w ciele, znika ból… Cieszę się, że jest nas więcej!

  2. Zdrowy Rozwój

    3.06.2016

    Pierwsze poważne zachwianie poczucia kobiecości to wiek 21-28 lat, to często moment, kiedy kobiety wchodzą w związki, zostają matkami lub pragną zostać matkami, ale pragną także realizować się zawodowo, dokształcać się, etc;
    W końcu przychodzi moment, w którym kobieta zmaga się kryzysem wartości, który wiąże się z tym, że im bardziej zranione dzieciństwo ma ona za sobą, tym bardziej poszukuje weryfikacji na zewnątrz. A to oznacza, że chce się sprawdzić i być doskonałą jednocześnie w wielu rolach. To taki etap w życiu kobiety, kiedy dość często musi ona postąpić wbrew własnym przekonaniom, podjąć decyzje, niezgodne z nią, przez co przeżywa poważny stres. Który skutkuje stresogennymi zaburzeniami w obrębie ciała;
    Bardzo prawdopodobne są jej osłabione relacje z mamą, ale także brak ojca. To rodzi emocjonalne spustoszenie i nasila PMS. To właśnie okolicach trzydziestki diagnozuje się częste przypadki endometriozy, której sprzyja przewlekły stres, zła dieta, stosowanie chemii, ignorowanie potrzeby wypoczynku oraz naturalnych rytmów cyklu hormonalnego; Stres, nawet ten nieuświadomiony, jest bodźcem, który szczególnie negatywnie wpływa na gospodarkę hormonalną i sprzyja jej rozchwianiu. Stres może być przyczyną zaburzeń owulacyjnych i prowadzić do niepłodności;
    Istotne jest odkrycie w sobie źródeł własnych przekonań na temat kobiecości, przywołanie przeszłości celem dokończenia zadań i wyleczenia ewentualnych ran czyli wyzwolenia się spod żalów, uraz i pretensji, dzięki którym ciało kobiety jest zniewolone i odpowiada różnymi dolegliwościami;
    Między innymi o tym dowiedziało się 50 Kobiet, które jakiś czas temu wzięły udział w wyzwaniu, które prowadziłam. To, co z tą wiedzą zrobią, zależy od nich. Jako kobieta i jako pedagog zdrowia, zachęcam do otwierania się na wiedzę o własnej kobiecości. Uczę tego, drogą pracy z emocjami, które są złożonym wzorem zmian cielesnych i psychicznych u kobiet oraz wpływają na ich procesy poznawcze, uczucia i widoczne sposoby ekspresji. Mają znaczenie w relacjach, w tym tych, z samą sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *