Koszyk

Dlaczego to robię?

Jestem przekonana, że zdrowie jest możliwe, jeśli uszanujesz sygnały płynące z wnętrza ciała. Docenisz jego mądrość, uważnie poobserwujesz, zaufasz. Dużo czasu minęło zanim zrozumiałam, ile nam daje samoświadomość i umiejętność słuchania własnego ciała oraz intuicji. Wiele pracy już za mną, ale wciąż odkrywam nowe obszary do zgłębienia. Do miejsca, w którym jestem dotarłam dzięki napotkanym po drodze kobietom. Otworzyłam się i dałam poprowadzić.

Dla kogo jest Women’s Matters?

Wokół jest wiele zagubionych kobiet zmagających się z chorobami (tj. PCOS, Hashimoto, mięśniaki, niepłodność), rozchwianiem hormonalnym czy innymi kobiecymi dolegliwościami. Jeśli do nich należysz wiem, że czujesz się samotna i nierozumiana. Możesz tkwić latami na skraju bezsilności ocierając się nawet o depresję. Możesz też zapoczątkować zmianę i nawiązać zdrową relację z własną kobiecością. Chcę, aby taką inspiracją stało się Women’s Matters.

Czym jest ujęcie holistyczne?

To spojrzenie na kobietę jako całość – nie tylko na jej macicę, jajniki czy tarczycę. Jest drogą, która w moim przypadku okazała się uzdrawiająca. Chcę, abyś miała szansę poznać to ujęcie. Wgląd we własne emocje, zrozumienie procesów zachodzących w naszym organizmie, głęboka zmiana stylu życia i naturalne terapie pomagają odzyskać kontakt ze swoim ciałem. Stajemy się Paniami Swojego Ciała. Tak, my! Nie endometrioza czy PCOS.

Opowieść o Women’s Matters,

czyli jak z wojowniczki stałam się kobietą

Przyczyna:

Jako 15-letnia dziewczyna zachorowałam na endometriozę. Diagnozę postawiono, gdy byłam już dorosłą kobietą. Starannie ukrywałam to przed światem uznając za wstydliwą słabość. Dotarłam do miejsca, w którym choroba ukazała swoje bolesne oblicze – niepłodność. Moje ciało było napięte, ułomne, zmęczone inwazyjnymi zabiegami. Wtedy, po latach, pierwszy raz głośno poprosiłam o pomoc.

 

Poszukiwania:

Pierwszy punkt zwrotny tej podróży to pójście do psychoterapeuty i rozpoczęcie pracy nad sobą. Nazwanie emocji, zmiana osobistych przekonań, nauka odpuszczania w codziennych obowiązkach. Po jakimś czasie zaszłam w ciążę i urodziłam zdrowego synka. Ale po ciąży endometrioza uderzyła ze zdwojoną siłą!

 

Zwrot akcji:

Teraz wiem, że ciało domagało się kontynuacji poszukiwań. Kolejne zabiegi, terapie hormonalne – intuicyjnie czułam, że nie tędy droga. I posłuchałam wewnętrznego głosu. Poznałam holistyczne podejście do zdrowia. Zaczęłam odzyskiwać harmonię przez zdrowe odżywianie, zmianę stylu życia, słuchanie sygnałów płynących z ciała, przyjęcie emocji i poradzenie sobie ze stresem. To fundamentalne kroki w moim procesie przywracania zdrowia.

 

Odpowiedź:

W tym procesie pojawiła się niespodziewanie akceptacja choroby. Endometrioza dała mi możliwość zmiany. Przede wszystkim rozpoczęła odkrywanie kobiecości, którą każda z nas w sobie nosi. Bo endometrioza to kobiecość, która boli. W ten sposób zwracała na siebie uwagę. Przekonałam się, że uwolnienie mądrości, płynącej z atrybutów bycia kobietą, przywraca nam równowagę. I dzięki tej świadomości powstało Women’s Matters.

Newsletter