Co jeść zimą i dlaczego wypadają nam włosy. A co w ogóle nerki mają z tym wspólnego?

Odżywianie, Styl życia |
Co jeść zimą i dlaczego wypadają nam włosy. A co w ogóle nerki mają z tym wspólnego?

Pewnie tym wpisem nie wbiję się w najnowsze trendy 🙂  ale postanowiłam pokazać mój punkt widzenia na temat sposobu odżywiania się zimą.

Jesteśmy zalewami informacjami nt kolejnych metod odżywania, szkodliwości systemu w który do tej pory wierzyliśmy. Szczególny mętlik mają te z nas, które posiadły już świadomość jaki wpływ ma dieta na stan zdrowia (rozwój choroby) i to one myślę, są najbardziej skonfundowane.

Pojawiają się nowe diety – ostatnio przeczytałam np. o sposobie odżywiania opartym na żurawinie i kefirze (pewnie nieco upraszczam)… ale i tak nie potrafiłam znaleźć w tym sensu.

Szczególnie na fali noworocznych postanowień – diety cud mają wzięcie. Mam tylko nieodparte wrażenie, że zimą na każdej z tych diet, możemy wyglądać jak ta pani na obrazku powyżej! Jest zima – ogrzewajmy się!

O zgrozo – mówi się na przykład również o detoksie zimą!

Zwolennicy kolejnych modnych diet twierdzą, że czują się fantastycznie. Zgoda – pewnie czuję się świetnie tu i teraz albo nie zwracają uwagi na pewne subtelne sygnały, które już wysyła im ciało jak np. wypadające włosy, płytki sen czy zmarznięte stopy.

Pytanie, jak długo ich organizm będzie wstanie zachować równowagę. Wszystko zależy od stanu zdrowia konkretnej osoby w danym okresie.

Jasne – każdy organizm to odrębna konstytucja (genotyp/uwarunkowania). Każdy organizm wzrastał w różnych warunkach, wykształcił już może pewne patologie do których należy podchodzić indywidualnie. Jedni będą marzli bardziej zimą inny ochoczo biegali z rozpiętą kurtką. Ale umówmy się – oba wzorce nie są prawidłowe!

Rodzaj spożywanego pokarmu powinien odpowiadać indywidualnemu zapotrzebowaniu każdego człowieka i uwzględniać nie tylko stan jego zdrowia, ale też szerokość geograficzną, w której żyje, porę roku i rodzaj wykonywanej pracy.

Uważam na przykład, że dieta Dąbrowskiej jest świetna. Doskonale eliminuje śluz i odciąża organizm. Ale nie dla każdego o każdej porze roku. Chętnie się jej podejmę ale nie wcześniej niż późną wiosną.

Osoby niedoborowe, zmarznięte – potrzebują zdecydowanie sprzyjających warunków zewnętrznych, żeby się bardziej taką dietą nie osłabić.

Zawsze ale to zawsze podstawą jest obserwacja siebie i swoich reakcji

Co mi służy a po czym ewidentnie czuję się źle. Jeżeli są stwierdzone nietolerancje, alergie – jasna sprawa – nie wolno ci tego spożywać.

Jestem przeciwnikiem wszystkiego co przetworzone, sztuczne, konserwowane, cytrusów – zimą, nabiału, cukru czy pszenicy.

Ale jeśli chodzi o inne zboża – jak np. orkisz czy jęczmień, uważam – że mają wiele cennych, wspierających organizm właściwości i zdecydowanie warto je włączać. Chyba, że masz ewidentnie stwierdzoną celiakię bądź nietolerancję glutenu.

Nasz sposób życia i odżywiania najlepiej służy zdrowiu, kiedy podporządkowany jest cyklom pór roku. I odżywianie się w ten sam sposób przez cały rok zwyczajnie jest szkodliwy.

Zima jest porą odpoczynku w przyrodzie, jak również okresem większego wytchnienia dla nas.Podlegamy tym samym warunkom zewnętrznym co przyroda –  jak temperatura, opady czy nasłonecznienie (długość dnia).

Jeżeli nie będziemy przestrzegali zasad właściwego odżywiania zimą, narazimy organizm na osłabienie wiosną.

Staniemy się wychłodzeni i zaśluzowani.

W przyrodzie panuje zasada 90 dni – czyli dokładnie takie zdrowie będziemy mieli wiosną na jakie zapracujemy zimą

Każdy poprzedni cykl wpływa na następujący po nim

Jedną z ważniejszych zasad zachowania zdrowia jest spożywanie produktów w określonej porze i sezonie, w którym one dorastają i dojrzewają, najlepiej pochodzących z najbliższego otoczenia człowieka.

Bardzo ważne jest też zastosowanie zróżnicowanych metod przygotowania posiłków, właściwych dla każdej pory roku.

Wynika to ze ścisłej zależności między temperaturą otoczenia a utrzymaniem ciepła wewnątrz organizmu, niezbędnego do procesu trawienia i wszystkich funkcji życiowych.

Właściwe trawienie i wchłanianie składników pokarmowych eliminuje możliwość powstania patogennego śluzu oraz osłabienia organizmu.

W zimowych potrawach stosuje się takie techniki jak – częste mieszanie, ucieranie, pieczenie, duszenie, długie gotowanie, okazjonalnie smażenie w głębokim tłuszczu.

Od jesieni przez kilka zimowych miesięcy – czasami do późnej wiosny królują warzywa:

por, jarmuż, brukselka, ziemniaki, marchew, pietruszka, seler, cebula, czosnek, dynia, kapusta

 

W zimowych jadłospisach powinny dominować dania ciepłe.

Pamiętajmy, że ciepło w żołądku konieczne jest do prawidłowego procesu trawienia i nie zalegania pokarmu

W tym czasie jadamy dużo zbóż : kasza gryczana, jaglana, owiec, jęczmień, płatki owsiane – często przed gotowaniem poddając je prażeniu i zmieniając ich energię na cieplejszą.

Potrawy zbożowe należy uzupełniać warzywami przede wszystkim korzeniowymi, które gotowane i duszone wspaniale rozgrzewają organizm.

Inne warzywa pożądane w zimowych miesiącach to różnego rodzaju kapusty (biała, czerwona, brukselka) rzepa, brukiew, pasternak i dynia

Na szczególną uwagę zimą zasługują cebula, czosnek i por mające właściwości rozgrzewające.

Zimą jadamy więcej potraw z grochu, soczewicy i fasoli o różnych odmianach. Potrawy z roślin strączkowych powinny być odpowiednio przygotowane z dodatkiem przypraw ułatwiający trawienie (tymianek, majeranek, kminek, cząber, kurkuma)

W zimowej kuchni korzystamy też z innych naturalnie przechowujących się produktów : orzechów, pestek, nasion, ziół i przypraw, suszonych owoców, grzybów, olejów, masła, jajek i miodu

Potrawy, na których powinnyśmy się oprzeć to :

  • dłużej gotowane, zawiesiste zupy warzywne, np. z dodatkiem fasoli lub grochu, kasz oraz zupy rybne – nie bójmy się gęstych zup!
  • buliony mięsne (mięso ze sprawdzonego źródła)
  • gulasze warzywne, leczo, kotlety warzywne
  • warzywa, zwłaszcza korzeniowe i kapustne, przede wszystkim w postaci gotowanej, duszonej i blanszowanej
  • kiszonki w formie potraw gotowanych (bigosy jarskie, zupy) oraz na surowo
  • kasze i płatki zbożowe gotowane z dodatkiem suszonych owoców i podane z dodatkiem prażonych lub zmielonych nasion
  • rozgrzewające herbatki i kompoty z dodatkiem takich przypraw jak imbir, kardamon, cynamon, goździki
  • zimą pamiętajmy również o zielonych warzywach liściastych (ale tych sezonowo dostępnych – jarmuż i por), ewentualnie zmielonej pokrzywie – jako dodatek do potraw; jarmuż – zawiera dobrze przyswajalny wapń i magnez oraz żelazo

W naszej tradycyjnej kuchni zupy stanowią ważny element żywienia. Nasi przodkowie często na śniadania jadali polewki, zupy i barszcze. Na przednówku gotowano np zupę pokrzywową. Było to niewątpliwie z korzyścią dla zdrowia.

Nie rozumiem dlaczego zaprzestaliśmy tych praktyk eliminując poranne zupy (zwłaszcza zimą) zastępując je kanapkami, które są suchym często nic nie wnoszącym pokarmem. Często to pieczywo pochodzi z wypieku mieszanki głęboko mrożonej (ciabatki, bagietki). Pomyślmy, co my sobie fundujemy. Pieczywo, które kompletnie nie ma energii za to posiada wiele substancji dodatkowych!

Jestem też „nieco” sceptyczna jeśli chodzi o rozpoczynanie dnia (w zimnych miesiącach) od koktajlu bądź soku warzywnego.

Już od dłuższego czasu powróciłam do porannych zup i zapewniam Was – mój żołądek czuje się fantastycznie!

Zupy wzmacniają organizm i przede wszystkim odkwaszają nas (buliony warzywne, zupa miso, żurek). W przypadku dużego zakwaszenia organizmu spożywanie dwa razy dziennie zup działa leczniczo na organizm, przywracając równowagę kwasowo – zasadową.

Zimą – gęste, długo gotowane pod przykryciem są zbawieniem dla układu trawiennego. Aby podnieść wartość odżywczą zupy dodajmy już po nalaniu do misek 1 łyżeczkę dobrego oleju lub zaciągnijmy ją żółtkiem!

Poza tym „garnek” wykonuje już dużą pracę za nasz układ trawienny – im zupa dłużej gotowana tym łatwiejsza dla strawienia. Po prostu się pięknie wchłania.

Zimą wskazane są zupy na wywarach mięsnych – celem ogrzania i odżywienia naszego wnętrza. Wywar z kości czy np głów karpia ma niesamowite zdrowotne korzyści. Leczy nasze jelita, smaruje stawy, wzmacnia krew.

I przyznaje, mięsa nie jadam już od ponad 3 lat – jednak zimą mam naturalną ochotę na wywar z mięsa. Po prostu potrzebuję się wzmocnić i ogrzać. Słuchajmy swojego organizmu !

A o co chodzi z nerkami zimą?

Według Tradycyjnej Medycyny Wschodu podczas kolejnych pór roku maksimum energii zasila kluczowe organy naszego ciała. Może nastąpić wtedy zaostrzenie objawów chorobowych organów znajdujących się w energetycznym maksimum.

I tak z zimą związane są nerki oraz pęcherz moczowy

Nerkom szkodzi zbyt wiele zimna – stają się wtedy nadmiernie skurczone, co utrudnia przepływ odpowiedniej ilości krwi, energii i płynów.

Nerki usuwają z organizmu człowieka zbędne produkty przemiany materii. Pełnią funkcję filtra oczyszczającego krew. Głównymi substancjami odpadowymi, podlegającymi filtracji nerek, są produkty metabolizmu białka, azot, mocznik i amoniak.

Kiedy w sytuacji nadmiernej toksyczności środowiska funkcja nerek zostanie wyczerpana, ciało próbuje eliminować nadmiar odpadów poprzez skórę (tak jak i w przypadku funkcjonowania wątroby – czytaj TUTAJ). I tak pojawiają się pryszcze, wysypka czy trądzik. Kiedy toksyny obniżą się do poziomu z którymi nerki mogą sobie poradzić, zmiany skórne same znikają.

Inne funkcje nerek: tworzą szpik kostny i cały układ kostny, kontrolują równowagę elektrolitową, zatrzymując odpowiednie ilości sodu, potasu, wodoru, magnezu, wapnia i innych substancji, przetwarzają witaminę D w jej aktywną postać, utrzymują równowagę kwasowo – zasadową, kontrolują również ciśnienie krwi, mają bezpośredni udział w produkcji krwi – wytwarzają hormon erytroproetynę, która odpowiada za produkcję czerwonych ciałek krwi.

Odpowiadają za krążenie, ogrzewanie ciała, pobudzanie wszystkich procesów w organizmie.

Nerki to również nasza seksualność. Kontrolują funkcje narządów rozrodczych!

Jakie objawy mogą się w tym czasie zaostrzyć?

Nerki otrzymują optymalną ilość energii pomiędzy godz 17 a 19. Osłabienie i zmęczenie w tym czasie wskazuje na brak równowagi w nerkach.

Może pojawiać się dzwonienie w uszach (nerki związane z narządem słuchu); słabe krążenie, wzmożone oddawanie moczu lub ciemny mocz, bóle dolnej części pleców, osłabiony popęd seksualny, zanik miesiączki, słabe kości, nieprzyjemny oddech – gorzki smak w ustach, płytki sen, nadmierna pobudliwość, stany lękowe. Ciemne zabarwienie skóry pod oczami – to również problem z nerkami. Obrzęki czy nadciśnienie.

Wyziębienie, zimne kończyny.

Częste infekcje uszu (szczególnie u dzieci) wynikają z braku równowagi w nerkach.Słabe, wypadające włosy, przedwczesne siwienie – to również osłabione nerki.

Nietrzymanie moczu, częste u kobiet po porodzie – też wynika z osłabienia nerek.

Niedobór nerek prowadzi do powstania wielorakich zaburzeń układu moczowo – płciowego, takich jak słabe libido, impotencja, niepłodność, problemy z ciąży.  Myślę, że ten temat zasługuje zdecydowanie na osobny wpis – który na pewno wkrótce powstanie!

Jak możemy wzmocnić nerki:

Wzmacnianie nerek powinno zawsze stanowić część terapii chorób przewlekłych

  • wypijanie odpowiedniej ilości wody jest podstawą utrzymania zdrowia nerek; mówi się o 30ml/kg – jednak zaufajmy własnemu instynktowi
  • czarny sezam oraz soczewica
  • wywary z grzybów
  • rosoły z kości
  • jedzenie różnych odmian fasoli – azuki, mung, czarnej i czerwonej, ciecierzyca
  • spożywanie zbóż – szczególnie jęczmienia! (najbardziej efektywny wpływ na funkcjonowanie nerek), owies, proso, gryka
  • zboża mające zarodek (olej z kiełków pszenicy)
  • krewetki, ryby wędzone, ostrygi, tuńczyk, łosoś
  • wszystkie orzechy, a zwłaszcza nerkowce, nasiona sezamu
  • spożywanie długiej, białek rzodkwi (wspomaga oddawanie moczu i eliminację toksyn (można robić lecznicze napoje – przepis poniżej)
  • korzeń łopianu – wzmacnia układ moczowy oraz narządy płciowe
  • herbatka z bazylii (1-2 łyżeczki suszonej bazylii zalać szklanką wrzącej wody) – bazylia wzmacnia nerki
  • herbatka z pokrzywy (zagotować korzenie pokrzywy, dodać liście i pozostawić 20min szczelnie przykrywając)
  • herbatka rumiankowa czy krwawnik pospolity – rozpuszczają kamienie
  • bulwy kopru włoskiego – mają działanie moczopędne
  • zioła zawierające krzemionkę np. skrzyp polny
  • żeń – szeń
  • likwiduj napięcia, których podłożem jest lęk (blokady emocjonalne)

Napój z białej rzodkwi :

utrzeć 2-3 łyżki stołowe świeżej rzodkwi, przełożyć do woreczka z gazy i wycisnąć sok.

Zalać go następnie wrzącą wodą i dodać np 1-2 krople sosu sojowego. Pić dwa razy dziennie.

Napój ten rozpuszcza w nerkach kamienie i blokady.

 

Herbatki na wzmocnienie pęcherza moczowego :

Ugotować 1-2 łyżki stołowe łodyg, gałązek i liści łopianu w 2 filiżankach wody i pić 2-3 razy dziennie

Ugotować 1-2 łyżki stołowe gałązek echinacei w 2 filiżankach wody i pić 2 razy dziennie lub zażywać gotowe krople echinacei w ilości 15-30 kropli w wodzie

Ogrzewajmy dolny odcinek lędźwiowy. A podczas menstruacji jest to absolutnie niezbędne !

Jeżeli przed snem masz zimne stopy i nie możesz  z tego powodu zasnąć, spróbuj wieczorem moczyć stopy w bardzo ciepłej wodzie (z imbirem lub zmielonymi owocami jałowca ), wytrzyj stopy do sucha i wmasuj tłusty krem – po czym załóż ciepłe skarpety i połóż się spać.

Jeżeli potrzebujesz wsparcia, porady jak się odżywiać – napisz, chętnie Ci pomogę kontakt@womensmatters.pl

Bardzo chętnie dzielę się z Wami moją wiedzą, proszę podziel się i Ty moim artykułem z innymi Kobietami 🙂 !

źródło: Bożena Żak – Cyran Jedz i żyj zgodnie z porami roku, Wiesława Stopińska Medycyna między wschodem a zachodem



1 Odpowiedź do “Co jeść zimą i dlaczego wypadają nam włosy. A co w ogóle nerki mają z tym wspólnego?”

  1. Marta

    28.10.2017

    Bardzo przystepnie opracowana TCM!👍🏻🤓
    Pisze Pani:
    „Według Tradycyjnej Medycyny Wschodu podczas kolejnych pór roku maksimum energii zasila kluczowe organy naszego ciała. Może nastąpić wtedy zaostrzenie objawów chorobowych organów znajdujących się w energetycznym maksimum.“

    Chcialabym dopytac, dlaczego ta energia krazy i kumuluje sie roznie w roznej porze roku, jaki jest tego cel, i dlaczego wtedy nasilaja sie dolegliwosci w danym organie?

    Dziekuje i pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *