Czym skorupka za młodu nasiąknie…rzecz o odporności małego człowieka!

Dla Mam, Wypowiedz eksperta |
Czym skorupka za młodu nasiąknie…rzecz o odporności małego człowieka!

Mamy chcą dla swoich dzieci jak najlepiej. Robią wszystko, co w ich mocy, by otoczyć je jak najstaranniejszą opieką. Ale jeśli chodzi o żywienie nie zawsze wiedzą jak postępować.

Okazuje się potem, że dzieci często zapadają na dolegliwości uszu, miewają katar, kaszel, zapadają na kolejne infekcje, coraz częściej pojawiają się alergie. Zabierają je więc do lekarza, który przepisuje kolejne dawki antybiotyków, sterydów czy innych farmaceutyków. Ponieważ z dziećmi bliskich i przyjaciół dzieje się tak samo, uważają, że widocznie tak ma być, że taki to już los rodzica. Otóż wcale nie.

Człowiek ma bardzo silny układ odpornościowy dysponujący imponującymi możliwościami naprawczymi i obronnymi. Ale układ ten działa prawidłowo jedynie wówczas, gdy stworzymy mu odpowiednie warunki. Szalenie istotne jest, żeby stwarzać te warunków już od najmłodszych lat. 

Zapraszam na rozmowę z lek. med. Hanną Olejniczak – pediatrą, która holistycznie patrzy na małego pacjenta.

Może zacznijmy od początku. Przygotowania do ciąży, ciąża i sam moment porodu jaki wpływ mają na kondycje młodego człowieka, który przychodzi na świat. O czym przyszłe mamy powinny bezwzględnie pamiętać.

Przyszli rodzice często nie są świadomi, jaki wpływ na zdrowie ich dziecka ma stan zdrowia matki przed ciążą i w ciąży, jej dieta, narażenie na promieniowanie elektromagnetyczne (telewizor, komputer, komórka), stres a nawet często wykonywane USG płodu. Warto zebrać wywiad w rodzinie –  na co chorowali rodzice, rodzeństwo, dziadkowie – choroby alergiczne i autoimmunologiczne (AZS, astma, katar sienny, Hashimoto, RZS, łuszczyca).

Właściwa dieta z ograniczeniem (czasem i wykluczeniem) nabiału, pszenicy i słodyczy, dobrze zrobi każdej przyszłej mamie i jej przyszłemu dziecku a zwłaszcza tej, która ma wywiad obciążony wcześniej wspomnianymi chorobami. Warto poprosić dobrego dietetyka o ułożenie jadłospisu, bo często to, co wydaje nam się zdrowe, tak naprawdę może już w łonie matki, wywołać nadwrażliwość na pewne pokarmy.

Kobieta w ciąży powinna też zadbać o stan swoich jelit , nawet jeśli nie ma żadnych dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego –  dobry probiotyk jest nieodzowny. Proszę pamiętać, że wszystkie choroby mają swój początek w jelitach.

Nie zapomnijmy o aktywności na świeżym powietrzu (jeżeli przebieg ciąży na to pozwoli) i o wypoczynku. Najcenniejszy dla matki ( i dziecka ) jest sen przed 24.00

Moment porodu – poród siłami natury czy cięcie cesarskie, ma ogromny wpływ na to czy nasze dziecko będzie cierpiało na kolki jelitowe, biegunki, atopowe zapalenie skóry, czy będzie często zapadało na infekcje. Niestety rodząc się przez cięcie cesarskie, jest pozbawione flory bakteryjnej z dróg rodnych matki, która stanowi jego pierwszą barierę ochronną jelit przed patologicznymi bakteriami, wirusami i toksynami.

Na przestrzeni lat Pani praktyki jako pediatra, jakie pierwsze spostrzeżenia się Pani nasuwają kiedy przychodzą mamy z dziećmi? Jaka jest kondycja współczesnych maluchów?

Jestem pediatrą już 33 lata. Niestety kondycja współczesnych maluchów jest dużo gorsza w ostatnich latach. Coraz częściej rodzą się za wcześnie, z niską wagą urodzeniową. Mają bardzo nasilone dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego – kolki, wymioty, ulewania. Bardzo szybko pojawiają się u nich problemy z alergią pokarmową . Wiele matek za szybko rezygnuje z karmienia piersią i wprowadza mleko modyfikowane.

Dlaczego dzieci tak często chorują ? Czy dziecko w żłobku bądź przedszkolu jest „skazane” na infekcje i choroby ?

Dzieci zawsze chorowały na choroby infekcyjne, gdy zaczynały chodzić do żłobka czy przedszkola. W ten sposób budują swoją odporność. Jest to trening ich układu immunologicznego. Po każdej infekcji powstają w naturalny sposób przeciwciała, które będą je chronić przed następnymi .

Bardziej  mnie niepokoi sposób leczenia stosowany przy tych infekcjach. Za szybko sięga się po leki przeciwzapalne i antybiotyki czy sterydy. Trzeba dać dziecku szansę powalczyć z infekcją, napoić, zwrócić uwagę na dietę, pozwolić gorączkować. Rodzice podają często leki przeciwgorączkowe już przy temperaturze 37,2.Przeważnie infekcje po 7 czy 8 dniach same mijają ale czasami warto poprawić komfort malucha stosując leki naturalne przy udrażnianiu noska czy ułatwianiu odkrztuszania.

90% infekcji jest pochodzenia wirusowego i podanie antybiotyku nie skróci ich przebiegu

Są dzieci, którym przepisuje się antybiotyk średnio raz w miesiącu. Jakie konsekwencje może mieć dla nich taka terapia?

Podanie antybiotyku niszczy bardzo szybko fizjologiczną florę bakteryjną  jelit, która odpowiada za naszą odporność .

Dysbioza, czyli zaburzenia tej flory, prowadzi do rozrostu grzyba Candida, który uszkadza jelita i doprowadza do ich nieszczelności.

W konsekwencji mogą pojawić się alergie i nietolerancje pokarmowe, wzrasta podatność na wirusowe infekcje przewodu pokarmowego. Odbudowa flory bakteryjnej trwa po antybiotykoterapii od 3- 6 miesięcy.

Alergie, AZS (atopowe zapalenie skóry), nietolerancje pokarmowe – gdzie szukać źródła tych problemów ? Dlaczego współcześni rodzicie coraz częściej borykają się z tymi problemami?

Pestycydy, żywność przetworzona, bardzo uboga w witaminy i enzymy dieta, uzależnienie od cukru  i nadmiar glutenu. Dieta naszych dzieci oparta jest na nabiale, pszenicy i cukrze. Każde mleko modyfikowane jest dużo słodsze od mleka matki. Jedzenie jest bardzo jałowe i sprzyja zaburzeniom fizjologicznej flory bakteryjnej.

Dzieci jedzą bardzo mało warzyw – często dlatego, że rodzice też ich nie jadają, albo całkiem po prostu dlatego , że nie potrafią podać ich w takiej formie, żeby im smakowały.

Nadużywanie antybiotyków, leków przeciwzapalnych i sterydowych (nawet tych wziewnych).

Jaki wpływ jako Rodzic mamy na odporność dziecka? Jak ją skutecznie i naturalnie wzmacniać?

Jak już wcześniej wspomniałam, należy zadbać o zdrowie swojego dziecka już w czasie ciąży, przez właściwą dietę i przyjmowanie probiotyków.

Mleka matki nie zastąpi najdroższe mleko modyfikowane.

Uwaga Mamy z chorobami autoimmunologicznymi! Często nietolerancje pokarmowe , które mogły przyczynić się do pojawienia Waszej choroby , mogą osłabić odporność Waszych dzieci (właściwa dieta w ciąży i w czasie karmienia piersią, z wykluczeniem pokarmów , które Wam szkodzą  – można wykonać testy na nietolerancje pokarmowe )

Nie podawajmy dzieciom żywności przetworzonej, ograniczmy nabiał a zwłaszcza mleko, unikajmy pszenicy i cukru.

Dbajmy o florę bakteryjną jelit!

Więcej warzyw w diecie.Więcej spacerów na świeżym powietrzu bez względu na pogodę.

Jakimi metodami posługuje się medycyna naturalna w przypadku małych pacjentów ? Czy te metody są wystarczające?

Od wielu lat stosuję u moich pacjentów leki homeopatyczne z bardzo dobrymi rezultatami. Uważam, że moje długoletnie doświadczenie lekarza pediatry pozwala mi właściwie ocenić stan pacjenta i podjąć decyzję czy wymaga podania antybiotyku czy wystarczy mu leczenie naturalne. Stosuję także bańki, preparaty ziołowe, witaminy (C, D3,), minerały i zioła.

Przy każdej infekcji podaję probiotyki.

Czy za częste infekcje u dzieci mogą odpowiadać pasożyty ? Jakie są objawy choroby pasożytniczej – co nas powinno zaniepokoić ?

Pasożyty bardzo obniżają odporność u dzieci. Niszczą ich jelita i wytwarzają toksyny. Często są przyczyną niedokrwistości i alergii.

Objawów jest wiele – najczęściej to:

  • bladość skóry
  • obniżona odporność
  • częste infekcje
  • biegunki lub zaparcia
  • podkrążone oczy
  • dłubanie w nosie
  • obgryzanie paznokci
  • napady złości
  • zgrzytanie zębami
  • niespokojny sen, zwłaszcza w czasie pełni
  • nocny kaszel

Na czym polega kompleksowa terapia w przypadku zakażenia pasożytami?

Zalecam leki przeciwpasożytnicze, homeopatię i dietę z wykluczenie słodyczy i pszenicy. Jeśli dziecko ma zdrowe jelita, żaden pasożyt się w nich nie zalęgnie.

Jak kształtować zdrowe nawyki żywieniowe u małego człowieka?

Bardzo trudne zadanie. Nie tylko rodzice mają wpływ na nawyki żywieniowe swoich dzieci. Bierze w tym udział przedszkole, szkoła, dziadkowie.

W dzisiejszych czasach w niewielu domach jada się zdrowo. Jeśli rodzice nie jedzą warzyw, jedzą słodycze, piją Colę nie oczekujmy, że dzieci będą jadały inaczej.

Jedzenie musi być urozmaicone, kolorowe i smaczne.

Trzeba zadać sobie trochę trudu, żeby je przygotować, ale warto !

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Proszę podziel się tym artykułem z innymi Mamami. Każdej z nas może się przydać i dać wskazówki przed jesiennym atakiem infekcji i chorób !

 

 



lek. med. Hanna Olejniczak

absolwentka Sląskiej Akademii Medycznej, pediatra, homeopata

Od wielu lat marzyłam, żeby połączyć moją wiedzę zdobytą na studiach medycznych, homeopatycznych, licznych kursach i konferencjach, wieloletnie doświadczenia lekarskie oraz zainteresowania medycyną komórkową i żywieniową i zaoferować pacjentom coś więcej. Opracowałam kompleksowy program diagnostyki, profilaktyki i wspomagania leczenia chorób przewlekłych oparty na bezpiecznych i sprawdzonych od lat metodach niekonwencjonalnych oraz zdrowej diecie i najnowszych suplementach diety pochodzenia naturalnego.

Wizyta w moim gabinecie ( zarówno dzieci jak i dorośli ) obejmuje dokładny wywiad zebrany od pacjenta na temat jego dolegliwości i historii choroby, badanie analizatorem DGSA (ocena stanu energetycznego narządów oraz niedoboru minerałów, witamin, aminokwasów), badanie fizykalne pacjenta oraz zalecenia dotyczące diety i suplementów wspomagających niedobory i leczenie. Jeżeli uznam za konieczne – kieruję pacjenta na dalszą diagnostykę biorezonansową lub laboratoryjną.

Dobieram indywidualnie rodzaj aktywności ruchowej, stosowną do możliwości pacjenta. Organizuję wykłady i warsztaty na temat zdrowego stylu życia (zdrowe odżywianie oparte na naturalnych, nieprzetworzonych produktach, aktywność ruchowa, racjonalny wypoczynek)

”Lekarz przyszłości nie będzie aplikował leków, lecz zainteresuje pacjenta troską o STYL ŻYCIA, zadba o dietę oraz przyczyny i zapobieganie chorobom” (Thomas A.Edison)

zobacz www

2 komentarze do “Czym skorupka za młodu nasiąknie…rzecz o odporności małego człowieka!”

  1. Szkolne inspiracje

    27.09.2016

    Na pewno cesarskie cięcie nie jest „dobrą” metodą porodu, ale akurat nie zgodzę się z tym, że takie dziecko musi dużo chorować. U mnie było odwrotnie, chorowało to, które urodziło się siłami natury.

    • women

      27.09.2016

      Myślę, że jest więcej przyczyn osłabionej odporności. Czynniki genetyczne, środowisko, odżywianie itp. To wszystko tworzy całość. Cesarskie cięcie niestety odbiera wiele dziecku (przede wszystkim możliwość kolonizacji dobrej flory z dróg rodnych matki), trafia najpierw w ręce lekarza czy pielęgniarki i z tą florą ma pierwszy kontakt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *